czarna-stylizacja-modelki

A co by było gdyby jesień trwała już wiecznie?

A co by było gdyby jesień była przez 365 dni w roku? Czyli co by się “staneło” z modą damską.

zakupy-na-jesień

Na pierwszym etapie największym problemem było by narzekanie że moda zamknie się tylko w kurtkach jesiennych damskich z taniej odzieży z https://zoio.pl/odziez-damska/okrycia-wierzchnie przeszkadzając w rozwijaniu się innych dziedzin stylizacji. Po drugie padłoby jakie buty należałoby zakładać jeśli każdy dzień mógłby wyglądać podobnie. Wszystko zmierzałoby ku monotonii i powtarzalności, a co by było gdyby jakieś kobiety na świecie przyszły ubrane tak samo, w te same kurtki, spodnie, koszulki, buty i to kilka razy pod rząd. To mogłoby wywołać trzecią wojnę światową i zakończyć tym wielkim boom okres wiecznej jesieni. Wyobrażacie sobie gorszą myśl niż cykl jesieni cały rok dwadzieścia cztery godziny siedem dni w tygodniu?

Moda na uniwersalizm.

I tu wchodzi temat własnej osobowości i indywidualizmu każdej z nas, a kopiowanie danego stylu jest zgubne i często powoduje że w danym ubiorze czujemy się jak wilk w owczej skórze często atakując, gryząc, kopiąc i być niezadowolonym z życia. Wszystko bowiem co dokładnie skopiowane może się na nas odbić ponieważ każda z nas w końcu jest zupełnie inną osobistością. A moda przecież kocha indywidualizm a gdy odzież wierzchnia w okresie jesieni w końcu wszyscy stajemy się monotematyczni, nasz kolor to jedna wielka plama jednej barwy i na domiar złego panuje ogólna cisza smutek i cisza. A grobowa cisza i nudność w lookach jest najgorszym czego można się dopracować. Zatem jak już jest to zło wcielone w postaci bardzo złośliwej jesieni załóż sobie kurtkę, czerwoną bo czemu nie i pokaż się jako przebiegła szybsza i lepiej wybierająca kobieta.

Styl to nie tylko proces to sztuka.

Jak już myślisz że stałaś się Davinci tworzenia i Michałem Aniołem makijażu radziłabym zaprzestać tak mocno wychodzić w przyszłość i zaprzestać. Tutaj zaczyna się raczej etap tworzenia a nasze umiejętności powinny się zatrzymać na etapie jestem dobra ale nie najlepsza. Ponieważ stawianie siebie samego na piedestał ideału jest błędem. Szczególnie jeśli budujemy nasz wizerunek ponieważ zamiast budować go na plus pojedziemy na wielką wpadkę co raczej nie jest czymś wartego osiągnięcia. Moim ulubionym miesiącem jest listopad. Gdzie inni noszą nudne kurtki jesienne ja tworzę je na wielkim wypasie. Pokazując że to że jest taka a nie inna pogoda nie oznacza że wszystko musi być smutne. Dlatego kolorowa kolekcja zoio.pl daje mi wielkie pole do popisu i pozwala na stworzenie czegoś na wielkim wypasie i mocnym akcentem. Stylizacje na pozór niepasujące do innych w naszym wypadku może być właśnie czymś co będzie idealnym rozwiązaniem. No i pomyśl co by było gdybyś miała jesień non stop.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *